Trzy po trzy – to tytuł wystawy, który zapowiada lekkość, brak sztywnej tematyki i artystyczną swobodę. To właśnie czyni go idealnym dla prezentacji dorobku trzech Artystek: Moniki Ślósarczyk, Iwony Perlińskiej i Renaty Szyszlak.
Monika Ślósarczyk (1971) zajmuje się malarstwem sztalugowym, jak również dekoracją i wystrojem wnętrz. Artystka czerpie inspiracje bezpośrednio z rzeczywistości, obserwując i starając się w niej uchwycić ruch, pewną ulotność oraz pokazać coś, co jest trudne do nazwania, ale odczuwalne wizualnie. Jej twórczość cechuje duża doza dynamizmu i ekspresji, a w centrum tego wszystkiego znajduje się człowiek i codzienna rzeczywistość.
Iwona Perlińska (1961) maluje obrazy inspirowane pejzażem. Nie jest to wierny zapis natury, ale punkt wyjścia do łączenia konkretnego motywu ze wspomnieniami i zdarzeniami z życia. W efekcie powstają obrazy jednocześnie realistyczne i abstrakcyjne – w nich łączą się obserwacje z emocjami. Prezentowane prace są pewnego rodzaju pamiętnikiem, ale bez słów. W zamian pojawiają się plamy kolorów, linie i napięcia między nimi.
Renata Szyszlak (1974) w swojej twórczości szuka ciekawej formy struktur uwikłanych grą materii. Odnosi się przy tym do rzeczywistych obiektów: starych murów, zniszczonych wielowiekowych ścian, które w procesie twórczym stają się samoistnie funkcjonującymi znakami, częściowo uwolnionymi z hierarchii odniesień, wkraczającymi w obszar abstrakcji. Piękno, które objawia się w brzydocie porzuconych, wygnanych przez czas matryc – elewacji przyjmuje inną postać w dziele sztuki. Artystka, poprzez sztukę, podejmuję próbę przezwyciężenia czasu, wysiłek zatrzymania tego, co przemija, połączenia przeszłości i teraźniejszości. Wydobywa to, co zapomniane, ukryte, odrzucone, a ujawniając – ocala od zapomnienia.
Źródło: materiały prasowe Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie