W Polsce buduje się niepokojąco dużo zamków. W całym kraju powstają ich dziesiątki. Zabytki już istniejące puchną. Rekonstrukcja goni rekonstrukcję. Pojawiają się również zamki, których wcześniej nie było. Te inwestycje mają się doskonale mimo krytyki i ogromnych kosztów.

Wystawa przygląda się polskiej miłości do zamku, a zamkowi – jako szczególnej typologii na styku architektury i komunikacji. Oryginalne funkcje zamku: twierdza i rezydencja, dawno straciły rację bytu; warstwa symboliczna przetrwała, a co więcej, wciąż jest istotna. Między anachronicznością zamku jako obiektu architektonicznego a jego aktualnością jako środka przekazu rodzi się napięcie. Dla jego zbadania projekt wprowadza pojęcie zamczystość: kulturowe postrzeganie obiektu jako zamku, oparte na zbiorowych wyobrażeniach, a nie na jego prawdziwej historii lub autentyczności. Rozpatrywane z tej perspektywy Wawel, Tykocin, Zamek Królewski, Stobnica i inne zamczyste budowle stoją w jednym rzędzie równoprawnych manifestacji tego samego archetypu. Dekonstrukcja zamczystości pomaga zrozumieć związek między świadomie konstruowanym przez architektów obrazem zamku a komunikatem wysyłanym przez zamek-symbol.

Wystawa koncentruje się na najnowszych zamkach, ale dowodzi, że korzenie ich współczesnego postrzegania tkwią w XIX wieku. To wtedy wytworzył się język zamczystości, którym posługujemy się dziś. Obejmuje skalę, sposób ekspozycji, typ kostiumu architektonicznego, decyzję, czy pozostawić zamek w stanie ruiny, czy doprowadzić do stanu nowości. Ponieważ współczesny obraz najważniejszych polskich symboli narodowych – Wawelu i Zamku Królewskiego w Warszawie, został ukształtowany stosunkowo niedawno, w XX wieku, również one korzystają z tego języka.

Wystawa eksploruje zamczystość poprzez fotografię i sztukę współczesną. Fotograf modernizmu Nicolas Grospierre na równych prawach sportretował Wawel i Stobnicę, Zamek Królewski i Bobolice. Jego spojrzenie wpisuje zamek we współczesność. Marta Ejsmont, autorka pełnej dokumentacji fotograficznej budowy gmachu Muzeum Sztuki Nowoczesnej, skupiła się na materialności zamków. Na jej fotografiach stare, wyremontowane i te świeżej daty jednakowo lśnią nowością, jak spod igły. Mateusz Pawlukiewicz przedstawił wizualny leksykon wernakularnej architektury warownej. Kontekst dla ich prac tworzą makiety, infografiki, fragmenty projektów architektonicznych i rysunki wykonane przez dzieci.

Punktem kulminacyjnym wystawy jest instalacja Ostatni zamek. Stworzył ją kolektyw artystyczno-kuratorski Turnus i Mariia Kolomiitseva. Do współpracy zaprosili osoby artystyczne: Zuzannę Bartoszek, Wiktorię Kieniksman, Ant Łakomsk, Kubę Stępień i Pawła Donhöffnera Ziębę. Instalacja proponuje krytyczne przepracowanie zamczystości. Artyści redukują zamek do rozpoznawalnego archetypu, pozbawiają go jednak wszystkich zamczystych atrybutów: monumentalności, trwałości, ciężaru znaczeniowego. Sprowadzają zamek do skali, z którą można się zmierzyć, zamiast podziwiać ją z dystansu.

Wystawa prezentowana w Pałacu pod Blachą, plac Zamkowy 2, Warszawa

Kurator: Kuba Snopek

Źródło: materiały prasowe Zamku Królewskiego w Warszawie