Wystawa Karola Lewalskiego (1986) proponuje gest zatrzymania życia w biegu, nie po to, by uciekać od rzeczywistości, lecz by do niej wrócić. Jest próbą odnalezienia piękna w tym, co pozornie zwyczajne: w świetle wpadającym do przedpokoju, w szczególnej sceniczności stacji benzynowej, w ulotnym zapachu końca intensywnego dnia. To właśnie takie drobne sytuacje, zwykle pomijane, potrafią stać się punktami orientacyjnymi. Krótkimi momentami, w których świat nagle staje się wyraźniejszy, a uwaga wraca na swoje miejsce.
Prezentowany zestaw obejmuje 18 prac graficznych, ujętych w trzy uzupełniające się cykle: Chwile, Tożsamość oraz Przypadki (2019–2026). Są to wielkoformatowe realizacje w autorskiej technice linorytu barwnego, z towarzyszącymi działaniami malarskimi. Pojęcie przebłysku jest kluczowe. Nie działa jako ozdobnik, lecz jako nazwa doświadczenia, w którym rzeczywistość na ułamek sekundy staje się jakby lepiej oświetlona. Prace można czytać jako „filmy jednego kadru”. Zatrzymane sceny, które nie budują fabuły, tylko gęstnieją wokół nastroju.
Źródło: materiały prasowe Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie