Projekt Equinox (Equine) wychodzi od problemu relacji między językiem, jako aktem użycia systemu znaków, a obrazem, jako autonomicznej formy wytwarzania sensu. Obraz nie funkcjonuje tu wyłącznie jako reprezentacja, lecz przede wszystkim jako aktywny wytwórca znaczenia operujący poprzez widzialność, relacje wizualne i afekt. Kluczowym problemem wystawy jest zbadanie możliwości wizualnego wnioskowania na podstawie dwuznaczności językowej z użyciem aktu dezambiguacji – rozstrzygania wieloznaczności pojęć (rodeo) poprzez zbudowany kontekst (arena). Celem zastosowania dezambiguacji jest ujarzmienie pojęcia i korekta jego dynamicznego napięcia.
Realizacje powstałe w ramach projektu to głównie obiekty, prace na papierze oraz różnej długości formy wideo, eksplorujące przestrzeń rozciągającą się pomiędzy equine i equinox – odmiennych etymologicznie i semantycznie, lecz fonetycznie zbliżonych terminów. Equine (od łac. equus – koń) oraz equinox (od aequus – równy i nox – noc) łączy motyw symetrii, równowagi przeciwieństw a także podwójności (aktor i re-aktor). W koncepcji Equinox dezambiguacja rozumiana jest jako praktyka wizualna i artystyczna, w której formalna jednoznaczność dzieła osiągana jest poprzez analizę niejednoznacznej natury zjawisk językowych. Istotnym kontekstem jest tu hermetyczna koncepcja korespondencji („jak na górze, tak na dole”), zakładająca analogię między różnymi poziomami rzeczywistości – językowej i wizualnej. Ta zasada spaja również pozornie nieprzystające, odległe konteksty kulturowe, takie jak rzeczywistość Górnego Śląska i Teksasu – ale z perspektywy koni górniczych i ranczerskich, które łączy zjawisko równonocy – equinox.
Rodeo bywa opisywane jako spektakl siły, odwagi oraz dominacji człowieka nad zwierzęciem.
W centrum tego widowiska znajduje się jednak nie brutalna kontrola, lecz równowaga – krucha, chwilowa, nieustannie zagrożona. Ujarzmianie konia w rodeo nie polega na jego pełnym podporządkowaniu, lecz na utrzymaniu się w stanie dynamicznego napięcia pomiędzy ruchem zwierzęcia a ciałem jeźdźca. To właśnie ta równowaga, balansująca na granicy upadku, stanowi istotę tego doświadczenia.
Wizualnie, wystawa oparta jest częściowo na obrazach kształtujących mit amerykańskiej granicy – ikonografii Dzikiego Zachodu, która, współcześnie odświeżana i demitologizowana, rzuca nowe światło na dynamikę – ekonomię niestabilności i permanentnego negocjowania stanu równowagi.
Wystawa prezentowana w Fundacji Galerii Piana, ul.Długa 15, Kraków
Źródło: materiały prasowe Fundacji Galerii Piana