To pierwsza w Polsce tak obszerna, retrospektywna ekspozycja, ukazująca ponad 70 lat pracy Erwitta – artysty, który do dziś inspiruje fotografki i fotografów różnych pokoleń na całym świecie. Elliott Erwitt (właściwie Elio Romano Ervitz 1928–2023) urodził się w Paryżu. Dzieciństwo spędził we Włoszech. Dekadę później jego rodzina powróciła do Francji, by tuż przed wybuchem II wojny światowej przenieść się do Stanów Zjednoczonych. Zaczął fotografować we wczesnej młodości. W ciągu kilkudziesięciu lat kariery zawodowej dokumentował historię polityczną i społeczną XX wieku. Jako fotoreporter podróżował po USA, Europie, Kubie, Nikaragui, Meksyku, Japonii i Pakistanie. Zajmował się również reklamą i filmem. Gdy w 1953 roku, na zaproszenie Roberta Capy dołączył do prestiżowej agencji Magnum, pracował już jako freelancer, a jego zdjęcia były publikowane w czołowych amerykańskich magazynach. Na zlecenie magazynu „Time” fotograf dwukrotnie odwiedził Polskę (w 1959 i 1964 roku), wykonując zdjęcia mi.in. w Warszawie, Krakowie, Częstochowie i Gdańsku.

Przez kilka dekad Elliott Erwitt uwieczniał życie codzienne zwykłych i niezwykłych ludzi, dokumentował chwile ulotne i historyczne z niezwykłą dbałością, ale przede wszystkim z humorem i oddaniem. Sposób, w jaki patrzył na Paryż, Nowy Jork, Saint Tropez czy Warszawę, zmienił sposób, w jaki ludzie postrzegali te miejsca i jak o nich opowiadali. Nikt inny fotografując psy, tak dobrze nie sportretował ich właścicieli, prawdopodobnie dlatego prace te należą do najbardziej uwielbianych i zarazem ikonicznych w jego niezwykłym dorobku.

Wystawa to wydarzenie nie tylko dla wielbicieli i znawców fotografii. Prezentowane na wystawie fotografie artysty są przykładem połączenia dowcipu, absurdu i elegancji – charakterystycznej dla jego twórczości perspektywy.

Eliott Erwitt szukał w ludziach piękna, prawdy, zaś będąc wobec nich szczerym, portretował ich trochę na poważnie, a równocześnie żartobliwie. Najsłynniejsze fotografie Erwitta są całkiem serio, a trochę nie, pozwalają spojrzeć na siebie z dystansu, są afirmacją życia i wywołują uśmiech na twarzy oglądających.

Kuratorki: Katarzyna Puchalska, Beata Łyżwa-Sokół

Źródło: materiały prasowe Domu Spotkań z Historią