Wystawa Inkantacje wyrasta z osobistej biografii Mateusza Gromadzkiego (1996), która staje się narzędziem do opisu szerszej kondycji współczesnego podmiotu, funkcjonującego w świecie permanentnego napięcia. Artysta sięga do praktyk magicznych i ludowych jako do żywego zasobu strategii przetrwania. Jego sztuka przyjmuje funkcję intymnego obrzędu głęboko zakorzenionego w artystycznej praktyce.

Przestrzeń wystawy działa jak inkantacja rozumiana jako powtarzalny gest, materialna praktyka, próba wpływu na rzeczywistość, nawet jeśli jej skuteczność nie jest natychmiastowa ani mierzalna. To właśnie w tej świadomości bezsilności i jednoczesnej potrzeby działania rodzi się nastrój ekspozycji składającej się z obiektów wykonanych w autorskiej technologii. Obiekty powstające w tym procesie stają się autonomicznymi bytami składającymi się zarówno z żywych fragmentów, jak i szczątków. Sztuka otwiera w ten sposób bezpieczną przestrzeń konfrontacji z tym, co wyparte. Jak podkreśla artysta, jest zejściem do mentalnej krypty, w której kumulują się lęk, zmęczenie i bezradność, ale gdzie wciąż istnieje możliwość wzniecenia życia.

W tle tej narracji obecne jest doświadczenie zbiorowego wyparcia, splecione z poczuciem niemocy. Artysta przywołuje obraz góry lodowej, która wynurza się ponad powierzchnię i nieruchomieje, podczas gdy czas odmierza monotonny dźwięk kapiących kropli. To metafora stanu zawieszenia, w którym świadomość kryzysu nie prowadzi do działania, lecz chronicznego obciążenia ciała i psychiki. Eko-magiczne strategie, które pojawiają się w pracach, nie służą estetyzacji katastrofy ani „śmiechowi przez łzy”, lecz stanowią próbę znalezienia oddechu w świecie, który nie oferuje prostych rozwiązań. Przeniesienie praktyk magicznych w pole sztuki współczesnej zostaje tu rozpoznane jako forma dodawania sobie otuchy. Artysta ma świadomość, że działania te nie mają przełożenia na rzeczywistość, a ich oddziaływanie może zaistnieć jedynie w sferze emocjonalnej.

Tytułowa inkantacja jest jednocześnie zaklinaniem i odczarowywaniem rzeczywistości. Istotnym wątkiem wystawy jest pytanie o sposoby odzyskiwania równowagi. Artysta eksploruje obszary pomiędzy ciałem/umysłem a przeciążoną wspólną codziennością. Inkantacje proponują poszerzone rozumienie dobrostanu. Nie jest on stanem indywidualnym, lecz splotem współzależności. Spotkanie z materią, roślinną, zwierzęcą, mineralną, staje się tu miarą naszej dojrzałości cywilizacyjnej i pytaniem o przyszłość gatunku.

Artysta swoją wystawą kieruje do publiczności pytanie: Czy wciąż mówimy o duchowości i obrzędach w taki sposób, w jaki rozumiały je wcześniejsze pokolenia?

Kuratorka: Paulina Brelińska-Garsztka

Źródło: materiały prasowe Galerii OP ENHEIM