Wystawa Konrada Gubały (1999) nie jest opowieścią o folklorze. Jest o mechanizmie przesądów: jak produkujemy sens tam, gdzie rzeczywistość pozostaje nieprzewidywalna.

Artysta przekłada znane w polskiej kulturze przesądy na obiekty i instalacje, które testują logikę zabezpieczania przyszłości. W przestrzeni wystawy dominują trzy przekonania gwarantujące pomyślność: nie zabijaj pająków w domu, czterolistna koniczyna oraz znaleziony grosik. Pojawiają się ponadto buty gotowe do drogi – zamiast siana wypychają je grosiki, jak drobny kapitał nadziei noszony przy ciele. Jest też mini-ogród: fontanna, z której wylewa się ziemia i druciane „drzewka szczęścia” – domowe amulety ustawiane na meblościankach wielu domów, gwarantujące dobrobyt. Prace te nie wyśmiewają przesądów, traktują je serio jako technologie codzienności; małe, tanie, dostępne od ręki. W świecie presji i przyspieszenia drobny rytuał to narzędzie regulacji.

W opracowaniach naukowych przesąd to przypadkowo wzmocnione zachowanie lub wyuczone przekonanie, umożliwiające redukcję psychologicznych kosztów egzystencji w środowisku, nad którym nie można w pełni zapanować. Człowiek woli nawet iluzję kontroli niż czysty przypadek. Według badań praktyki te nadal, mimo racjonalizacji życia w XXI wieku, strukturyzują niepewność.

W chaosie ekonomicznym, w krajobrazie prekariatu – umów krótkoterminowych, projektów bez gwarancji ciągłości, życia „od naboru do naboru” – pojawia się potrzeba sprawczości niemal świętej. Sprawczości, która daje poczucie godności tam, gdzie system nie daje stabilności. W tym kontekście tytułowe „odpukanie w niemalowane” staje się mikro-aktem wiary w to, że nie wszystko jest czystym przypadkiem.

Dla młodego artysty gesty te mają podwójne znaczenie. Z jednej strony Gubała wie, że rynek sztuki jest nieprzewidywalny, a sukces – statystycznie wątpliwy. Z drugiej powtarza przypisane jego zawodowi czynności: szkicuje, buduje, wysyła portfolio, instaluje wystawę. Każdy z tych ruchów ma w sobie coś z przesądu. Powtarzam, więc może się wydarzy. Pracuję, więc może się uda. To świecka liturgia pracy twórczej i chęć przywołania lepszego jutra.

Miejsce prezentacji wystawy: Biuro Wycieczek Artystycznych, Centrum Przesiadkowe w Opolu, ul. 1 maja 4

Kuratorka: Agnieszka Dela-Kropiowska

Źródło: materiały prasowe Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu