Naprzeciwko siebie stoją dwa domy rodzinne: jeden wciąż zamieszkały, drugi opuszczony. Oddzielone drogą, funkcjonują jak naczynia połączone. Przez lata życie, przedmioty i energia stopniowo przepływały między nimi. Jeden stawał się domem, gdy drugi przestawał nim być. Oba pozostają emblematami rodzinnej historii.

Stary budynek, opuszczony w 1992 roku, stopniowo przekształca się w cmentarzysko zbędnych przedmiotów. W jego wnętrzach nawarstwiają się dawne funkcje mieszkalne, ślady pracy, pamięci i codziennych rytuałów, a także utrwalona w nich obecność poprzednich mieszkańców. Zbiór obiektów z różnych okresów życia rodziny tworzy entropiczną plątaninę.
Przestrzeń przejmują też nieludzcy użytkownicy – wilgoć, gryzonie, roślinność – redefiniując materialność miejsca. Budynek istnieje dziś jako byt liminalny: zawieszony między domem a magazynem, rozpadem a trwaniem, życiem a jego śladem.

Michał Tokarz (1995), wychowany w nowym siedlisku, podąża za towarzyszącą mu od dzieciństwa fascynacją drewnianym domem, skupiającym jak soczewka napięcia między tym, co minione, a tym, co potencjalne. Miejsce dawnych eksploracji przekształca w laboratorium twórcze: przestrzeń badania zmian zachodzących w opuszczonej architekturze, relacji między budynkami oraz na osi dom i szeroko pojmowani mieszkańcy. Mierzy się z materią budynku, którą w ramach wystawy przenosi częściowo do BWA Tarnów, zapraszając odbiorców do tego labiryntu obiektów i znaczeń.
W tej opowieści dom z przedmiotu staje się podmiotem, nosicielem biografii i aktywnym uczestnikiem procesu twórczego.

Doświadczenie posiadania opuszczonego domu – dawnej przestrzeni mieszkalnej, która przeistacza się w “porzuconą powłokę” i dziwaczną kronikę zamieszkiwania – jest wspólne dla wielu rodzin w Polsce. Wystawa, funkcjonująca jednocześnie w domu na Podkarpaciu i w Budynku BWA, jest próbą zmapowania tej niejednoznacznej kondycji.

Kuratorka: Paulina Mazurek

Źródło: materiały prasowe BWA Tarnów